Była sobie w Gdyni impreza. Cuda Wianki. Naprawde, tak się nazywała. Na koncerty wybrałem się dla przyjemności. Na wcześniejszą paradę jako fotograf. Nie ukrywam że jestem zachwycony teatrami ulicznymi. Normalny człowiek kiedy widzi obiektyw ucieka przed nim, rzadziej robi naprawdę GŁUPIĄ minę, bardzo rzadko zaczyna się awanturować. Niedaj boże Jakiś Dziwnie Ubrany Facet robi zdjęcia córeczki tatusia w wieku około 8-13 lat. Śmierć na miejscu. Przyzwyczajony do traktowania raczej negatywnego, bo ludzie aparat traktują jako narzędzie szatana, jak bombę, jak coś co naprawdę kradnie im duszę, wybrałem się na paradę. I tu szok. Bo osoby którym naprawdę mam ochotę zrobić zdjęcie zamiast uciekać wręcz łaszą się do obiektywu, zaczynają grać patrząc prosto w szkło. No bosko. Sortuję zdjęcia, update powinien być dzisiaj.
For english watchers: Sorry but it's to late to write in English, It's even to late to write in my native lang (Polish) I was on parade and i'm realy nicely suprised about it. Update will be in couple hours.